Małe Ciche

9.1.15

Witajcie :)

W tym roku korzystając z tego ,że jest śnieg pojechaliśmy na narty dopiero w styczniu. Wybraliśmy się do miejscowości Małe Ciche (pierwszy raz). Muszę przyznać,że było dosyć zimno (szczególnie dla osób, które przyjechały tu w celach turystycznych :) ). Podczas, gdy moja rodzina zjeżdżała sobie ze stoku ja z moją siostrą zwiedzałyśmy okoliczne knajpki.
Pierwszą ,którą odwiedziłyśmy był Szałas pod Koszystą.Podobało mi się tutaj menu(jedzenia barowe) i ceny,które nie były wygórowane. Natomiast minusem była obsługa.Nie podają jedzenia do stolika i rzucają paragonami .

          Drugą knajpką jest Gospoda u Olejorzy. Jedzenie jest tutaj typowo Polskie ,a ceny są większe niż w poprzedniej knajpie. Za to obsługa jest przemiła i przynoszą jedzenie do stolika. Obie knajpy są dwupiętrowe :) Ja skusiłam się na frytki za 6 zł. Porcja jest dosyć duża.












Po dużym wysiłku (zwiedzanie i robienie zdjęć ) pojechaliśmy do Karcmy Muzykancko na obiad. Tutaj wybór jedzenia był duży, lecz mają braki w napojach , np.: nie było gorącej czekolady :( Ładną mają kartę dań :)

Po obiadku pojechaliśmy na kulig, taki na saniach i z końmi :D Jechaliśmy 45 minut przy -20 stopniach :D 


Miłego dnia :D

Może Cię również zainteresować

0 komentarze