Kosmetyki naturalne Asoa

5.2.18

Hi

Dzisiejszy post będzie o kosmetykach naturalnych, więc przy okazji chciałam Was zaprosić do wzięcia udziału w targach kosmetyków naturalnych EKOtyki. Na targach tych będzie można dowiedzieć się dużo ciekawych rzeczy o kosmetykach naturalnych, dowiecie się dlaczego warto wybrać kosmetyki bez chemii, będziecie mogli przetestować te kosmetyki na własnej skórze, a jak Wam się spodobają to zawsze możecie je kupić. Te targi odbywają się w Krakowie już po raz drugi. W zeszłym roku miałam na nich być, ale się rozchorowałam :( W tym roku mam nadzieję, że uda mi się tam pojechać, ponieważ zostałam patronem medialnym EKOtyków,a po drugie takie miejsce, gdzie jest tyle naturalnych kosmetyków to dla mnie raj na ziemi :) Zapraszam Was serdecznie do uczestnictwa w targach kosmetyków naturalnych. Odbędą się one 10 marca 2018r (sobota) od godziny 11 w Krakowie przy ul. Długiej 72. Szukajcie loga mojego bloga na plakatach i ulotkach (logo na samym dole posta).



Masło do ciała Odżywcza Truskawka

Opis produktu :
Skład tego masła oparty jest tylko na naturalnych składnikach pochodzących z ekologicznych upraw. Powstało ono na bazie masła Shea, oleju arganowego i oleju jojoba. Do produkcji tego masła wykorzystano produkty nierafinowane, po to aby zawierało jak najwięcej witamin, minerałów i żeby lepiej pielęgnowało naszą skórę.
Masło Shea doskonale natłuszcza oraz nawilża skórę. Jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym. Zalecane jest przy cellulicie, rozstępach, ugryzieniach owadów, po opalaniu, a w szczególności gdy łuszczy nam się skóra.
Olej koksowy wzmacnia barierę hydrolipidową skóry i w ten sposób na długo zapobiega wysychaniu skóry. Jest pomocny przy wysypce, egzemie, łuszczycy czy skórze atopowej. Dodatkowo zmniejsza uczucie po oparzeniu, tym termicznym lub tym słonecznym.
Masło z mango również jest pomocne przy oparzeniach słonecznych czy przy ugryzieniach owadów. Dodatkowo ułatwia gojenie się drobnych ran czy mikrourazów na skórze. Jest ratunkiem na spierzchnięte zimą usta.
Masełko to nie zawiera sztucznych barwników, parabenów.
Kupić je możecie tutaj : truskawkowe masło do ciała Asoa


Moja opinia :
Chyba najbardziej urzekł mnie zapach w tym masełku. Pachnie obłędnie truskawką, mango i wanilią. Ma bardzo kremową konsystencję jak na masło naturalne, łatwo go można nabrać z pojemniczka. Samo opakowanie też jest bardzo ładne i wygodne w stosowaniu.
Używałam tego masełka do całego ciała, stop i ust. Bardzo dobrze nawilżyło całe moje ciało, a nawet suche pięty czy spierzchnięte usta. Daję mu wielki plus za prosty skład, bez konserwantów.

Skład :
  • Butylispermum Parkii Butter - masło Shea
  • Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy 
  • Magnifera Indica Seed Butter -  masło z mango
  • Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy
  • Simmondsia Chinesis Seed Oil - olej jojoba
  • Tocopheryl Acetate - witamina E
  • Parfum - perfum
  • Citral - organizny związek chemiczny przypominający zapach cytryny (potencjalny alergen)
  • Limonene - imituje zapach skórki cytrynowej (potencjalny alergen)
Na zielono są oznaczone substancje naturalne, na pomarańczowo witaminy i minerały, na czarno substancje neutralne lub mało szkodliwe, a na czerwono substancje szkodliwe które powodują mocne uczulenia, są toksyczne lub rakotwórcze.

Sok aloesowy

Opis produktu :
Aloes jest rośliną którą docenił już chyba cały świat. Bardzo dobrze nawilża skórę, wygładza ją i łagodzi podrażnienia. Pomaga szybko zagoić drobne ranki, zadrapania i mikrourazy i leczy stany zapalne. Działa antyseptycznie, przeciwbakteryjnie, przeciwzmarszczkowo. Doskonale odżywia skórę i łagodzi oparzenia słoneczne.
Kupić go możecie tutaj : sok aloesowy Asoa


Moja opinia :
Uwielbiam ten sok. Codziennie po umyciu buźki przecieram sobie twarz płatkiem kosmetycznym nasączonym sokiem z aloesu. Dzięki temu wszystkie drobne ranki, mikrourazy oraz wszelkie zadrapania goją się w mgnieniu oka. Oczywiście przecieram nim wszystkie małe ranki i zadrapania na moim ciele. Ostatnio mam ich szczególnie dużo, ponieważ mam w domu półrocznego psa, który cały czas chce się bawić i wszystkich podgryza. Wszystkie te ranki po codziennym przemyciu ich sokiem z aloesu goją się bardzo szybko. W dodatku zauważyłam wzrost nawilżenia skóry po stosowaniu tego produktu.

Skład :
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice -sok z liści aloesu
  • Sodium Benzoate - sól kwasu benzoesowego, to substancja konserwująca, chroni przed rozwojem bakterii, dozwolony do stosowania w kosmetykach
  • Potassium Sorbate - sorbinian potasu, tak jak w przypadku Sodium benzoate
Na zielono są oznaczone substancje naturalne, na pomarańczowo witaminy i minerały, na czarno substancje neutralne lub mało szkodliwe, a na czerwono substancje szkodliwe które powodują mocne uczulenia, są toksyczne lub rakotwórcze.



Kula do kąpieli Lawenda

Opis produktu :
Kula ta zawiera indyjskie masło mango, olej z awokado i olejek lawendowy. Pomaga odprężyć się po ciężkim dniu pełnym stresów. Podczas kąpieli otula ciało delikatną warstewką tłuszczu (masło z mango) dzięki czemu świetnie nawilża skórę i zapobiega parowaniu wody z naskórka. Dzięki lawendzie łagodzi bóle głowy, bóle reumatyczne i pomaga zasnąć.
Lawendowa kula to prawdziwy tłuścioch. Jest tak nazywana, ponieważ zawiera masło z mango i olej z awokado które mają tłustą konsystencję. Pamiętaj, że kula ta nie tylko nawilży Twoją skórę ale i natłuszcza wannę. Kupić ją możecie tutaj : kula do kąpieli Pani Lawenda



Moja opinia :
Zacznę od tego, że na zdjęciu widzicie całą kulę, ale tak naprawdę ona jest podzielona na dwie połówki. Na początku byłam zasmucona, bo myślałam, że się uszkodziła, ale ona taka ma być. Dzięki temu wystarcza na dwie kąpiele :) Bardzo szybko rozpuszcza się w wannie. Miłym zaskoczeniem dla mnie było to, że zostawiła w wannie dużo suszonych kwiatów lawendy. Biorąc kąpiel czułam się jakbym była w prawdziwym SPA. Moja skóra po niej była nawilżona i nie musiałam nawet używać balsamu pomimo mojej bardzo suchej skóry. W jednym tylko nie mogę się zgodzić z producentem, a mianowicie kula ta nie natłuszcza wanny, więc nie musicie się obawiać, że wychodząc z wanny się poślizgniecie. Z pewnością zaopatrzę się jeszcze w tą kulę, a najlepiej w większą ilość :D

Skład :
  • Sodium bicarbonate - wodorowęglan sodu, dozwolony składnik do kosmetyków przeznaczonych do kąpieli, zmiękcza wodę
  • Citrus Acid- kwas cytrynowy, złuszcza naskórek, rozjaśnia skórę
  • Persea Gratissima Oil - olej z awokado, natłuszcza i regeneruje skóę
  • Magnifera Insica Seed Butter - masło z mango
  • Lavandula Angustifolia Oil - olejek lawendowy
  • Lavenda Flower - suszone kwiaty lawendy

Na zielono są oznaczone substancje naturalne, na pomarańczowo witaminy i minerały, na czarno substancje neutralne lub mało szkodliwe, a na czerwono substancje szkodliwe które powodują mocne uczulenia, są toksyczne lub rakotwórcze.



1. Co sądzicie o tych produktach?
2. Używacie podobnych produktów?
3. Wybieracie się na EKOtyki ?

Have a nice day 

Może Cię również zainteresować

26 komentarze

  1. Chyba nie dodałaś opinii tylko sam opis producenta i to gdzie można kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś się musiało nie zapisać, zaraz to poprawię :)

      Usuń
  2. Aloe juice sounds really interesting. I love Aloe Vera.
    Have a good week

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Który z tych produktów Ci się spodobał ?

      Usuń
  4. Ja najczesciej naturalnych to uzywam Lusha hahaha ;) te wygladaja fajnie :) A jaka jest Twoja opinia o nich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam ją tylko chyba jest mało widoczna :(

      Usuń
  5. Excellent post (as always)!Thank you very much :) xx

    OdpowiedzUsuń
  6. It looks so nice and interesting! Lovely review darling.
    Have a nice day! ♥
    New post is on my blog: Visit me, Malefica

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda bardzo interesująco!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. SOk aleosowy wydaje sie bardzo kuszący <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taki jest :) Pomaga przy wielu problemach :D

      Usuń
  9. Very interesting post! Thanks a lot for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie cudeńka <3
    Na moim blogu spytałaś o wianuszki. Jeden mam z chińskiej stronki, a czerwony pożyczyłam od siostry. Ona natomiast kopiła go na jakimś festynie :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam przyjemności stosować, ale myślę, że masełko z uwagi na obecność oleju kokosowego w składzie przypadłoby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. As usual very interesting! Thanks a lot for sharing)

    OdpowiedzUsuń