Koreańska pielęgnacja z kosmetykami od Biotanique

29.4.19

Hi

Przyznam Wam szczerze, że pierwszy raz miałam do czynienia z kosmetykami koreańskimi. Zawsze jakoś trzymałam się zachodnich kosmetyków z górnej półki lub sięgałam po polskie, naturalne kosmetyki. Tym razem postanowiłam jednak przekonać się na własnej skórze co takiego kryje się w tych kosmetykach, dzięki którym azjatki wyglądają młodo i promienie.



Koreański rytuał piękna


Podstawą koreańskiej pielęgnacji jest rozbudowany rytuał. Produkty, których używają do tego rytuału mają się uzupełniać nawzajem. Ważne jest, aby zachować odpowiednią kolejność używania danego kosmetyku. Najpierw należy oczyścić buzię z zanieczyszczeń, nadmiaru sebum, następnie musimy nadać jej odpowiednie pH poprzez tonizowanie, następnie buzię trzeba nawilżyć i odżywić. Dzięki temu nasza skóra otrzymuje kompleks substancji odżywczych, które chronią ją przed czynnikami zewnętrznymi i dbają o jej piękny wygląd.

W skład koreańskiego rytuału piękna wchodzą :

  • odmładzająca esencja nawilżająca
  • serum liftingujące
  • przeciwzmarszczkowy krem rozświetlający
  • aktywnie nawilżająca maska na tkaninie
  • ujędrniająca maska na tkaninie

Biotanique Korean Beauty to linia, w której działanie kosmetyków wzajemnie się uzupełnia, dzięki czemu tworzą super skuteczną kurację odmładzającą. Linia ta jest oparta o odpowiednio dobrane składniki aktywne, które zostały pozyskane z koreańskiej wyspy Jeju. Wyspa ta uznana jest za Cud Świata i Natury. Składniki aktywne, które dominują w produktach z linii Korean Beauty to : koreański kwiat lotosu (sprężystość, napięcie blask), fermentowane zioła z wyspy Jeju (regeneracja, odnowa komórkowa), oczyszczona woda z technologią probiotyczną pro aQua (wzmacnia odporność skóry, chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi, wspiera pożyteczną mikroflorę), filtrowany śluz ślimaka (wygładza, ujędrnia, rozświetla), koreański czerwony żeń-szeń (działanie przeciwzmarszczkowe), fermentowane algi (działanie przeciwzmarszczkowe, wspomaga naturalną produkcję kolagenu), sok z liści aloesu (wygładzenie, nawilżenie). 

Odmładzająca esencja nawilżająca 

Moja opinia : 7/10

Esencja ta znajduje się w plastikowej buteleczce z pompką. Całkowita pojemność to 30 ml, a buteleczka wydaje się o wiele większa. Kosmetyk bardzo ładnie pachnie, tak świeżo. Bardzo dobrze się rozprowadza na buzi, ponieważ ma lekką konsystencję.
Co do działania to na szczęście nie zapycha porów, bardzo dobrze nawilża skórę przez cały dzień. Nie miałam uczucia "ściągnięcia" ani zaczerwienionej twarzy, a moja skóra jest wrażliwa i zaraz reaguje zaczerwienieniem. Można też używać ją pod makijaż, ponieważ nie zostawia tłustej warstwy,  bardzo szybko się wchłania, nie lepi się, a skóra nie jest świecąca. Mogę śmiało polecić ten kosmetyk osobom o cerze wrażliwej, a nawet tłustej.
Esencję nawilżającą nakładałam na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Na opakowaniu piszą, żeby wycisnąć tylko 2 krople esencji, ale ja musiałam nałożyć dwie porcje (2 pompki). W porannej pielęgnacji wystarczyła mi sama esencja nawilżająca, natomiast wieczorem nakładałam jeszcze na nią krem z tej samej serii.
Minusem jest dla mnie skład, który nie jest do końca naturalny i zawiera kilka składników, które zaznaczyłam na czerwono. W składzie znajdują się również substancje, które powodują zatykanie porów (dimetikon).


Skład :

  • Aqua Purificata- oczyszczona woda z technologią probiotyczną pro aQua
  • Dimethicone- dimetikon, olej silikonowy wytwarzany na bazie krzemionki, emolient, zatyka pory w skali 3/5
  • Glycerin- gliceryna, substancja nawilżająca 
  • Isononyl Isononanoate
  • Propanediol
  • Trehalose
  • Hydroxyethyl Acrylate/ Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer
  • Lactobacillus Ferment Lysate
  • Leuconostoc/ Radish Root Ferment Filtrate
  • Camellia Japonica Flower Extract
  • Aloe Barbadensis Leaf Extract-
  • Saccharomyces Ferment-
  • Aureobasidium Pullulans Ferment-
  • Nelumbo Nucifera Leaf Extract-
  • Maltooligosyl Glucoside-
  • Polyacrylate Crosspolymer 6-
  • Hydrogenated Starch Hydrolysate-
  • Ethylglycerin-
  • Butylene Glycol-
  • Phonexyethanol-
  • Tetrasodium EDTA-
  • Citric Acid-
  • Mica-
  • Titanum Dioxide-
  • Tin Oxide-
  • Parfum-
  • 1,2-Hexanediol-
  • Ethyl Hexanediol-

Serum liftingujące

Moja opinia : 4/10

Serum znajduje się plastikowej, przezroczystej buteleczce z pompką. Tutaj również całkowita pojemność to 30 ml, a buteleczka jest dużo większa, ale przez to wygodniej się ją trzyma w dłoni. Kosmetyk ma oleista konsystencję, pachnie dosyć ładnie, świeżo. 
Serum to stosowałam na noc na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Na serum nie nakładałam już żadnego kosmetyku, ewentualnie na twarz nakładałam jeszcze krem odżywczy. Bardzo dobrze się rozprowadza na skórze, nie zostawia na niej tłustego filmu, mimo że ma oleistą konsystencję. Niestety na dekolcie wyszły mi syfki i krostki po stosowaniu tego serum, prawdopodobnie dlatego że w składzie na drugim miejscu znajduje się Propylene Glycol. Skóra była nawilżona przez długi czas.



Skład:

  • Aqua Purificata-
  • Propylene Glycol-
  • BIS PEG 18 Methyl Ether Dimethyl Silane-
  • Methylpropanediol-
  • Snail Secretion Filtrate-
  • Lactobacillus Ferment Lysate-
  • Leuconostoc/ Radish Root Ferment Filtrate-
  • Camellia Japonica Flower Extract-
  • Aloe Barbadensis Leaf Extract-
  • Opuntia Coccinellifera Fruit Extract-
  • Saccharomyces Ferment-
  • Auerobasidium Pullulans Ferment-
  • Sodium Hyaluronate-
  • Trehalose-
  • Maltooligosyl Glucoside-
  • Hydrogenated Starch Hydrolysate-
  • Butylene Glycol-
  • Glycerin-
  • Caprylyl Glycol-
  • Polyacrylate Crosspolymer 6-
  • Polysorbate 20-
  • PEG 40-
  • Hydrogenated Castor Oil-
  • Xanthan Gum-
  • Caramel-
  • Phonexyethanol-
  • Citric Acid-
  • Parfum-
  • 1,2 Hexanediol-
  • Ethyl Hexanediol-

Przeciwzmarszczkowy krem rozświetlający

Moja opinia : 5/10

Krem znajduje się w bardzo ładnym różowym słoiczku. Słoiczek ten jest wykonany z plastiku. Po odkręceniu zakrętki kosmetyk zabezpiecza dodatkowe, foliowe wieczko, które jest przytwierdzone do ścianek kosmetyku. Krem jest barwy białej, pachnie bardzo świeżo i ma lekką, kremowo-żelową konsystencję. Pojemność kremu jest zdecydowanie większa od esencji nawilżającej czy serum liftingującego i wynosi 50 ml.
Krem bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, nie pozostawia na niej tłustej warstwy, dosyć dobrze i szybko się wchłania. Skóra była po nim nawilżona, gładka i rozświetlona. Krem nakładałam na oczyszczona skórę twarzy, szyi i dekoltu. Można go stosować na dzień oraz na noc.


Skład:

  • Aqua Purificata-
  • Triethylhexanoin-
  • Caprylic/Capric Trigliceride-
  • Glycerin-
  • Sodium Acrylates Copolymer-
  • PPG3 Benzyl Ether Myristste-
  • Propylene Glycol Dipelargonate-
  • Lactobacillus Ferment Lysate-
  • Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate-
  • Panax Gingseng Root Extract-
  • Sodium Hyaluronate-
  • Allaoin-
  • Glycereth 18-
  • Glycereth 18 Ethylhexanoate-
  • Lecithin-
  • Maltooligosyl Glucoside-
  • Hydrogenated Starch Hydrolysate-
  • Ethylhexylglycerin-
  • Ethylhexyl Hydroxystearate-
  • Propanediol-
  • Caramel-
  • Dimethicone-
  • Phonexyethanol-
  • Tetradosium EDTA-
  • Parfum-
  • Cl 77163-
  • Cl 14720-

Aktywnie nawilżająca maska na tkaninie

Moja opinia : 3/10

Maseczka ta znajduje się w prostokątnej saszetce. Po otwarciu opakowania trzeba wyjąć białą, bawełnianą płachtę i nałożyć ją na oczyszczoną skórę twarzy. Przyznam szczerze, że miałam trochę problem z nałożeniem jej na twarz, ponieważ mam owalną i dosyć szczupłą twarz, więc maska była za duża i jej kontury spadały mi na szyję. Płachta jest dosyć konkretnie nasączona wodą ze składnikami odżywczymi, więc niestety z twarzy kapała mi woda, co mi trochę przeszkadzało.
Po aplikacji cera była lekko nawilżona i to jedyny efekt jaki zauważyłam.


Ujędrniająca maska na tkaninie

Moja opinia: 2/10
Maseczka ta znajduje się w prostokątnej saszetce. Po otwarciu opakowania trzeba wyjąć białą, bawełnianą płachtę i nałożyć ją na oczyszczoną skórę twarzy. Przyznam szczerze, że miałam trochę problem z nałożeniem jej na twarz, ponieważ mam owalną i dosyć szczupłą twarz, więc maska była za duża i jej kontury spadały mi na szyję. Płachta jest dosyć konkretnie nasączona wodą ze składnikami odżywczymi, więc niestety z twarzy kapała mi woda, co mi trochę przeszkadzało. 
Niestety nie zauważyłam efektu ujędrnienia skóry, cera była delikatnie nawilżona.

Firma ta zachwyciła mnie opakowaniami kosmetyków, które są bardzo ładne. W składzie znajdują się substancje naturalne, które się wzajemnie uzupełniają w obrębie całej serii. Kosmetyki mają też bardzo ładny zapach oraz dobrze nawilżają skórę, ale według mnie nie robią nic więcej.

1. Znacie firmę Biotanique?
2. Używałyście już kosmetyków z serii Korean Beauty?
3. Lubicie koreańską pielęgnację ?

Have a nice Monday 


Może Cię również zainteresować

41 komentarze

  1. Bardzo ciekawi mnie ta linia i to jakby sprawdzila sie na mojej skorze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Markę biotanique znam i miałam okazję testowac ich kilka produktów, a kilka jeszcze jest w kolejce :p u mnie się sprawdziły i sobie je chwale :) miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie spodziewałabym się aż tak kiepskiej opinii. Koreańskie kosmetyki zazwyczaj kojarzą mi się z naprawdę dobrą jakością. Poza tym zawsze zastanawiało mnie skąd Koreanki biorą czas na wszystkie pielęgnacyjne kroki, bo że działają, w to nie wątpię.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie te kosmetyki super się sprawdzają, prawdę mówiąc stały się moimi ulubirńcami, nic mi po nich nie wyskoczyło, wręcz przeciwnie, skórę mam gładziutką i nawilżoną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam wiele o koreańskich kosmetykach i prawie, że wszystkie te recenzje były pozytywne. Jak widać u Ciebie nie do końca zdały one egzamin. Muszę przyznać, że opakowania mają przeurocze, no ale co nam po pięknie opakowania skoro kosmetyk nie do końca spełnia nasze oczekiwania i pokładane w nim nadzieje.

    PS. Świetnie prezentujesz dane kosmetyki, zdjęcia są zawsze niezwykle urocze :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech, ja do koreańskiej pielęgnacji podchodzę z dystansem - koreanką nie jestem, żyję w trochę innym klimacie i mam skórę która wymaga czegoś innego... dlatego może koreańskie nie robią na mnie wrażenia...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Biotanique jeszcze nie znam, ani nie miałam okazji testować. Koreańska pielęgnacja jest mi znana, może nie za dobrze, jednak tak jak napisałaś to charakteryzuje się wieloma krokami. I zajmuje sporo czasu, którego nie mam :) Zwłaszcza rano.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam okazji, a mnie zaciekawiło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej marce, jednak kojarzę ją z dobrymi kosmetykami :)

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  11. Do tej pory miałam styczność tylko z pojedynczymi kosmetykami z tej serii. Było ok ale bez szału i myślałam, że warto byłoby wszystko hurtem stosować.
    A tu patrzę, że Ty wcale nie jesteś nimi zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tę linię i właśnie ją stosuję. Minął już miesiąc jednak uważam, że jeszcze za szybko żeby pisać o widocznych efektach. Na razie czekam dalej i zobaczymy co czas pokaże. Lubię produkty tej marki - są tanie, łatwodostępne i póki co złego słowa o nich nie mogę powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam, że mimo wszystko Biotanique średnio mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

  15. Kocham koreańska pielęgnację aczkolwiek to muszą być koreańskie kosmetyki. Nasze odpowiedniki czy też zamienniki i firmy które robią serię koreańskie czy japońskie nie są złe ale nie do końca tez i dobre. Dlatego myślę że nie można ich porównywać do oryginalnych kosmetyków ale brać za zwykły kosmetyk i sprawdzić jak on u nas się sprawdza. Tej serii nie miałam ale kiedyś z chęcią poznam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale ta seria ma boskie opakowania! Widziałam ją już u innych dziewczyn na IG i przyznaję że mega mnie zaciekawiła - w sumie jak wszystko co koreańskie :D
    Myślę, że najbardziej chciałabym sprawdzić działanie nawilżającej esencji, aczkolwiek zastanawiam się dlaczego nie ma maksymalnej opinii :D
    Jeśli dobrze nawilża, szybko się wchłania i jest lekka, to co jest za nią nie tak?

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  17. Koreańskie kosmetyki w większości wypadają dobrze, ale te jak widać nie spisały się :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze nie miałam okazji testować kosmetyków koreańskich ;)

    Pozdrawiam skartistblog

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosmetyki maja bardzo ładne opakowania, szkoda, że to takie średniaki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda ze sie zbytnio nie sprawdzily :/ Mialam co do nich wielkie nadzieje

    makeupnoprofessional.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam z tej serii krem pod oczy i przyznam sie, że go uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety nie znam tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam w zamiarze przetestować coś z tej linii, tak więc może się wstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę że wypróbuje je

    OdpowiedzUsuń
  25. Podoba mi się szata graficzna tych kosmetyków, ale nie wiem, czy one same w sobie mnie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna recenzja. Bardzo dobrze się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Interesting beauty products. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam koreańską pielęgnację, ale mam swoje ulubione marki

    OdpowiedzUsuń
  29. Marta znam i bardzo lubię natomiast z tej serii kompletnie nie i jakoś też w sumie na ten moment mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze, ze przestrzegasz przed ta seria.

    OdpowiedzUsuń
  31. Prawdę mówiąc, nigdy nie miałam nic z tej firmy. Koreańska pielęgnacja nie jest mi obca.

    OdpowiedzUsuń
  32. A miałam ostatnio się skusić czegoś z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  33. Spodziewałam się czegoś lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze koreańskich kosmetyków nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znałam wcześniej tych produktów.
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Będę musiała wypróbować tyle osób je chwali

    OdpowiedzUsuń